Kim są Kolesie z NAFO? Pieseł-„ziomek” przeciwko rosyjskiej propagandzie

Share this...
Facebook
Twitter

We współczesnych wojnach hybrydowych biorą udział wszyscy, a to, w jaki sposób angażują się w nią cywile, którzy stawiają opór rosyjskim okupantom, nie przestaje zadziwiać. W końcu istnieją nie tylko oficjalne armie, a broń wykonana jest nie tylko z metalu. Świadczy o tym oddział użytkowników Twittera z psami znanymi z memów na profilowych, którzy zorganizowali się, by psuć życie rosyjskim propagandystom w Internecie, a także zbierać pieniądze dla Sił Zbrojnych Ukrainy. Są to tak zwani „kolesie” (ang. fellas) z NAFO — Półocnoatlantyckiej Organizacji Kolesi (nie tej, o której najpierw pomyśleliście), którzy wymyślili zabawny, ale skuteczny sposób konfrontacji na froncie informacyjnym.

„Zazwyczaj dziękujemy naszym międzynarodowym partnerom za pomoc w sferze bezpieczeństwa. Ale dzisiaj chcemy zwrócić waszą uwagę na wyjątkowe stowarzyszenie — North Atlantic Fella Organization (NAFO). Dziękujemy za niestrudzoną walkę z kremlowską propagandą i trollami. Tak trzymać, ziomki” – taki komunikat opublikowano 28 sierpnia na oficjalnej stronie Ministerstwa Obrony Ukrainy na Twitterze. Później sam minister Ołeksij Reznikow opublikował zdjęcie, na którym na jego koszulce widnieje pies rasy Shiba Inu, znany z memów (uosobienie NAFO).

Dość nietypowe połączenie: psy znane z memów i Ministerstwo Obrony, prawda? Ale to rzeczywistość i wyjątkowo barwny przykład wojny hybrydowej.

Memy stały się prawdziwą bronią informacyjną Ukraińców w wojnie przeciwko Rosji. Potrafią podnosić morale, jednoczyć społeczeństwo, wyśmiewać żałosnych Rosjan i zwracać uwagę społeczności międzynarodowej na rosyjską agresję. A jeśli twórców memów można nazwać armią informacyjną, to NAFO odgrywa w niej rolę „twitterowego legionu”, który aktywnie walczy z rosyjską propagandą i zbiera fundusze dla Sił Zbrojnych Ukrainy. Nie jest to organizacja ani instytucja, tylko memiarska społeczność, która pomaga Ukrainie.

Historia NAFO rozpoczęła się w maju 2022 roku, gdy Polak o pseudonimie Kama Kamilia (@Kama_Kamilia) zaczął tworzyć zdjęcia profilowe dla użytkowników Twittera, zamieniając znany w Internecie mem z wizerunkiem psa Shiba Inu w proukraińskie postacie, za darowiznę dla Legionu Gruzińskiego w szeregach Sił Zbrojnych Ukrainy. Kama nazwał swoją postać „fella” (z ang. koleś, ziomka). A sama społeczność Twittera, zjednoczona przez te wspierające memowe zdjęcia profilowe, które świadczyły o walce z rosyjską agresją w sieci społecznościowej, szybko została nazwana Północnoatlantycką Organizacją Kolesi — NAFO, która odnosi się do znanego sojuszu wojskowo-politycznego — NATO (Organizacja Traktatu Północnoatlantyckiego).

Od początku lat 2010 psy japońskiej rasy myśliwskiej Shiba Inu stały się jednymi z najpopularniejszych zwierząt w Internecie. Wielu internautów widziało zdziwionego psa Kabosu, w Polsce znanego jako „pieseł”, który stał się podstawą mema. Na cześć tego fenomenu psiej popkultury nazwano kryptowaluty. Piesełowi poświęcono także setki śmiesznych memów. NAFO bawi się teraz tym memem, „przebierając” psy w mundury wojskowe, garnitury biznesowe lub sportowe, dodając instrumenty muzyczne, broń itp.

Popularność społeczności wzrosła gwałtownie wśród obcokrajowców aktywnie wspierających Ukrainę. Członkowie NAFO zaczęli systematycznie trollować oficjalne strony rosyjskich instytucji państwowych i otwarcie nękać rosyjskich propagandystów, osoby publiczne i polityków. Ten twitterowy legion pisze kpiące odpowiedzi na ich tweety, tworząc memy z ich twarzami i wysyłając masowe skargi na strony tych „działaczy”. Nie mogąc wytrzymać takiego ataku, w czerwcu ambasador Rosji w Austrii Michaił Uljanow napisał, że potrzebuje przerwy od sieci społecznościowych. Dla NAFO był to znak, że ich taktyka jest skuteczna.

Celem społeczności NAFO jest wykrywanie i wyśmiewanie rosyjskiej dezinformacji i propagandy. Rosja, która od lat „hoduje” farmy botów i rozpowszechnia fejki w sieciach społecznościowych, otrzymała zasłużoną karę – tysiące piesełów uniemożliwiają jej „specjalną operację” na froncie informacyjnym.

Społeczność NAFO rozwija się szybko: dołączają do niej znane osoby, takie jak starszy doradca polityczny Komisji Helsińskiej USA Paul Massaro, kongresman USA Adam Kinzinger, były prezydent Estonii Toomas Hendrik Ilves, minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow i inni. A suma darowizn zebranych przez „kolesi” na rzecz Sił Zbrojnych Ukrainy, a zwłaszcza Legionu Gruzińskiego, przekroczyła już 200 tys. dolarów. Aby zostać „kolesiem”, należy albo wesprzeć inicjatywę ukraińskiego ruchu oporu (Gruzińskiego Legionu), albo dokonać odpowiedniego zakupu na oficjalnej stronie Saint Javelin.

„Myślę, że ludzie są w stanie znaleźć schronienie wśród Kolesi. Jeśli chodzi o wojnę w Ukrainie, to jest w niej dużo grozy, ale „kolesie” skupiają się na dobrym nastroju i możliwości dokonania zmian. To dobra sprawa okryta głupią fasadą, która pozwala zrozumieć trudności związane z wojną, ale nie doznawać traumy z nią związaną” — opowiada założyciel inicjatywy Kama.

Nad materiałem pracowali

Założyciel Ukrainera:

Bohdan Łohwynenko

Autorka:

Julia Tymoszenko

Redaktorka naczelna:

Ania Jabłuczna

Redaktorka:

Natalia Ponediłok

Redaktor zdjęć:

Jurij Stefaniak

Menadżerka treści:

Olha Szełenko

Tłumaczka:

Małanka Junko

Śledź ekspedycję